Nowy numer Młodego Medyka!
czwartek, 22 października 2015 12:45

Dorośli ludzie (30+) wyznają zgodnie powszechnie znaną prawdę - studia, są najpiękniejszym okresem w życiu. Ile to razy obserwowałam towarzyszące podobnym wyznaniom napadowe rozmarzenie i powrót do przeszłości demaskowany nieobecnym wzrokiem i tajemniczym uśmiechem.Co czyni ten czas, ten okres w życiu tak wyjątkowym? Studia są czasem odkrywania i poznawania. Nowych miejsc, przyjaciół, zainteresowań, ale przede wszystkim siebie. Często bywa tak, że marzenie o określonym kierunku studiów przenosi nas z dala od domu. Wyrzuca na drugi koniec Polski. To, co znane i ugłaskane zostaje za nami. Trafiamy do miejsca, gdzie wszystko jest nowe i obce. Boimy się zmian, ale to one napędzają nasz rozwój, stanowią podstawę ewolucji. Próbowanie nowych rzeczy i wystawianie samych siebie na próbę inspiruje, buduje i wzmacnia.

Wspomniałam o starszych dorosłych, ponieważ nam, studentom w trakcie roku akademickiego często zdarza się zapomnieć, jakie szczęście nas spotkało. Jak tu cieszyć się młodością i życiem, kiedy jedna wejściówka goni drugą a zamiast witać każdy dzień promiennym uśmiechem, częściej maskujemy odstraszające dzieci cienie pod oczami. Perspektywa czasu wydaje się w tej kwestii kluczowa. Odnoszę przy tym wrażenie, że czas, odmierzany terminami kolokwiów i egzaminów płynie zdecydowanie szybciej.

Jak ten czas zatrzymać?

Wbrew pozorom, studia (zwłaszcza na uczelni medycznej) to nie tylko książki. Intensywności studiowania nie mierzy się w ilości zdań wykutych na minutę. Nie oszukujmy się jednak, decydując się na nie, wybrałeś przerwy od nauki, zamiast nauki w przerwach od innych zajęć.

Brzmi drastycznie? Jest na to rada. Wykorzystaj przerwy. Pomiędzy zajęciami, wieczory, weekendy i te znaczne dłuższe. Daj sobie szansę, naładuj akumulatory. Dołącz do jednej z aktywnie działających organizacji studenckiej. Będziesz zaskoczony tym, jak elastyczny okaże się czas, w potrzebie uzyskania dodatkowych godzin na działanie w stowarzyszeniu, które Cię pochłonie, w towarzystwie ludzi, którzy przepadli tam przed Tobą. Jesteś zafascynowany działalnością naukową i prowadzeniem badań? Czeka na Ciebie szeroki wachlarz kół naukowych. Jesteś na początku drogi? Zastanawiasz się czy sobie poradzisz? Daj sobie czas na rozeznanie w terenie. Być może teraz wydaje Ci się, że angażowanie się w dodatkowe zajęcia jest poza Twoim zasięgiem, ale z czasem...

Co by było gdyby...?

Zastanawiam się ile przełomowych odkryć, niebanalnych projektów, wynalazków i koncepcji powstało w odpowiedzi na to pytanie. Czy mogłoby być bardziej inspirujące? Silniej pobudzić wyobraźnię? Pospolite gdybanie jest pierwszym ogniwem prowadzącym do osiągnięcia celu. Wyobrażenie sobie sukcesu jest najsilniejszą motywacją do jego osiągnięcia. Wiesz już czego pragniesz? Mając to przed oczami nie pozostaje nic więcej a zakasać rękawy i zabrać się do pracy.

Zapomnijmy (na chwilę) o nauce. Nasza Alma Mater oferuje studentowi znacznie więcej. Stwarza możliwości. Doskonałym przykładem na to, jak połączyć przyjemne z pożytecznym okazał się projekt „Wdrożenie programu rozwoju Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku”. W tym roku umożliwił on 226 naszym studentom odbycie praktyk: 144- w kraju i 82- za granicą.

W gdybaniu i marzeniach mają początek wakacyjne przygody studentów naszej uczelni, którym w głównej mierze jest poświęcone pierwsze, powakacyjne wydanie Młodego Medyka.

Korzystając z okazji chciałabym podziękować Dawidowi Grothowi, który przekazał mi odpowiedzialną funkcję redaktora naczelnego naszego miesięcznika. Dziękuję za wprowadzenie w kulisy pracy nad gazetą, za opiekę oraz za wszelką pomoc. W imieniu całej redakcji dziękuję za wieloletnią współpracę i życzę samych sukcesów w wybranym zawodzie.

 

Karolina Siedlaczek

Redaktor Naczelny

Młody Medyk

 
Nowy numer Młodego Medyka!
piątek, 12 czerwca 2015 21:23

Na szóstym roku studiów sesja letnia zaczyna się już w grudniu. Wtedy chciałem oczywiście żeby skończyła się ona jak najszybciej, ale dzisiaj…

Zostało mi około dwóch tygodni nauki, bo po sześciu latach nadszedł ten upragniony i wyczekiwany moment zakończenia studiów. Bez wątpienia, bardzo się z tego cieszę. Jednak kiedy myślę, że już za chwilę rozpocznę bardzo ciężką, wyczerpującą psychicznie i fizycznie pracę, to przyznaję, że nieco się obawiam. Chyba każdy boi się rozpoczęcia nowego okresu w życiu. Tak samo boimy się pierwszego dnia w szkole, początku studiów, pierwszych dni po przeprowadzce do nowego miasta, czy pierwszego dnia w pracy. Pomimo wyczekiwania z niecierpliwością zmiany, to kiedy jest ona bardzo blisko, mówimy sobie, że przecież wcześniej nie było tak źle. A właściwie, to było świetnie.
Studia to podobno najlepszy okres w naszym życiu, tak nam mówią wykładowcy od pierwszego roku. Nie wiem, być może tak jest, kiedyś to ocenię. Na pewno jest to czas beztroski. Nasze jedyne zmartwienia to żeby mieć na piwo, coś od jedzenia, a w międzyczasie zaliczyć kolokwium. Uczymy się być odpowiedzialnym za siebie. Nie musimy na siebie zarabiać i nikim się opiekować.
Wydaje mi się, że to właśnie stąd rodzi się ta obawa. W mgnieniu oka stajemy się odpowiedzialni nie tylko za siebie, ale także za wielu innych – nasze rodziny i pacjentów. Decyzje, które będziemy podejmować zaczną dotyczyć także zdrowia i życia innych. To ogromna odpowiedzialność.
Ale czy nie do tego właśnie przygotowywaliśmy się przez te lata? Dziesiątki kolokwiów i egzaminów. Setki godzin wykładów i ćwiczeń. To wszystko po to żebyśmy weszli w okres postudencki jak najpewniej i najefektywniej. Chyba każdy miał myśli, że musi się nauczyć rzeczy bezużytecznych. Na trzecim roku studiów usłyszałem od jednego z lekarzy, że „na studiach kładzie się bardzo duży nacisk na wiedzę o częstych objawach rzadkich chorób, zamiast uczyć nas o rzadkich objawach częstych chorób”. Trudno się z tym nie zgodzić. Jednak trzeba mieć też trochę zaufania do naszych nauczycieli, że wiedza, której od nas wymagają w końcu do czegoś się przyda.

Moi drodzy, nie obawiajcie się tego, że nie jesteście jeszcze gotowi w 100% na rozpoczęcie tego nowego okresu w swoim życiu. Celem studiów jest przygotowanie nas jak najlepiej do przyszłej pracy, jednak żadna szkoła i żadna uczelnia nie przygotują nas całkowicie. Czy jesteś stolarzem, fryzjerem, czy lekarzem, wielokrotnie spotkasz się z klientami, pacjentami, których problemy znacznie przekraczają szkolne wymogi edukacyjne. Jednak pomimo tego sprostasz ich wymaganiom, ponieważ lata studiów wyrobiły w Tobie intuicję. I w oparciu o nią i swoją ciągle zdobywaną wiedzę będziesz w stanie rozwiązać problem, z którym nigdy wcześniej się nie spotkałeś.

Zimą chciałem żeby sesja skończyła się dla mnie jak najszybciej i dzisiaj pragnę tego samego. Trzeba pogodzić się z tym, że jakiś okres się kończy i należy wejść pewnie, ale z pokorą w kolejny. Owszem to studia wyrabiają w nas instynkt i w trakcie nich zdobywamy ogromną wiedzę, ale to lata pracy i doświadczenie czynią z nas profesjonalistów. W pracy to nie książki będą naszym głównym źródłem wiedzy, a starsi pracownicy. Układ książka-uczeń, zmieni się w relację mistrz-uczeń, która jest podstawą nauki każdego zawodu. Z książek nauczyliśmy się wiele, ale to nasi przyszli mistrzowie nauczą nas tego, co najważniejsze. Dlatego Wam i sobie życzę aby każdy z nas trafił na znakomitego nauczyciela. Powodzenia!



Dawid Groth

Redaktor Naczelny

Młody Medyk


 
Nowy numer Młodego Medyka!
piątek, 24 kwietnia 2015 21:54

Przełom kwietnia i maja to okres wytężonej pracy naukowej wszystkich uczniów – tych młodszych z gimnazjów i liceów walczących o najlepsze wyniki na swoich egzaminach, ale także tych starszych, czyli studentów, którzy przygotowują się do ostatecznych zaliczeń przedmiotów. Oprócz obowiązków, co niektórzy z nas znajdują czas na rozwijanie swoich zainteresowań m.in. prezentując swoje prace na studenckich konferencjach naukowych. Tak się składa, że duża część tych sympozjów odbywa się właśnie wiosną. Również nasz, w tym roku jubileuszowy – już 10th Bialystok International Medical Congress for Young Scientist (BIMC). Jeśli teraz nie zdążyliście przygotować się do naszej konferencji, to zróbcie to w przyszłym roku. Patrząc na wyraźny wzrost zainteresowania BIMCem, kolejne edycje kongresu wydają się być naturalną koleją rzeczy. Organizatorzy 9. edycji postawili poprzeczkę bardzo wysoko i mam nadzieję, że obecny sztab jej nie strąci. Farmaceuci, diagności laboratoryjni, kosmetolodzy, dietetycy również mogą poszczycić się organizacją własnych konferencji dla młodych specjalistów z tych dziedzin. Na pewno warto brać w nich udział. Jeżeli nie udało Wam się w tym roku przygotować pracy, przyjdźcie jako wolni słuchacze. Jestem przekonany, że korzystając z takiej formy udziału zdobędziecie doświadczenie i ogólny pogląd na to, jak wygląda taka konferencja. Bardziej doświadczonym zdecydowanie polecam spróbować swoich sił na innych zjazdach kół naukowych w Polsce lub nawet poza granicami kraju. Więcej o takich wyjazdach dowiecie się z tekstu Magdaleny Czerżyńskiej „Wyjazdy zagraniczne” (str. 10).

W tym roku, maj to wyjątkowy miesiąc ze względu na inne bardzo ważne wydarzenie mające miejsce w naszym kraju. Za kilka tygodni każdy z nas (zakładam, że każdy kto czyta ten tekst jest pełnoletni) będzie miał możliwość wpłynąć na wybór prezydenta Polski. Kandydatów jest kilku. Podobno różni, aczkolwiek obserwując ich kampanie, czasem ciężko jest mi dostrzec różnicę. Na szczęście wyboru dokonujemy mogąc oprzeć go na swoich obserwacjach nie kilku miesięcy, a wielu lat. To dobry czas na to, żeby wyłączyć telewizor i radio, a poszperać trochę samemu w Internecie. Internet ma tę przewagę nad innymi mediami, że nie zapomina. Wszystko co zostało tam wrzucone, w jakiejś formie tam zostaje. Znajdziecie tam wiele wyborów, decyzji i dokonań obecnych kandydatów. Samo prześledzenie biografii polityków może Wam pomóc w wyborze tego, Waszym zdaniem, właściwego. Bazujcie na kilku źródłach. Jeżeli czytacie materiały „mediów salonowych” to, bądźcie uczciwi i przeczytajcie też artykuł na ten sam temat w portalu „antysystemowym”. Aczkolwiek najlepiej jest oba w/w źródła omijać i szukać faktów, nie komentarzy. Przeczytajcie programy wyborcze kandydatów. Sprawdźcie co mówią o Was, młodych ludziach, którzy już niedługo wejdą w dorosłe życie i zdecydujcie kto wg Was ma lepszy plan. Warto też zastanowić się czy kandydaci, którzy dotychczas mieli możliwość pełnienia funkcji publicznych i partię, z których oni się wywodzą spełnili swoje obietnice, czy też może zawiedliście się na nich.
Na koniec proszę Was jeszcze o nie śledzenie sondaży wyborczych, a przede wszystkim nie sugerowanie się nimi przy wyborze kandydata. Smutna prawda jest taka, że straciły one walor swojej wiarygodności, co pokazały wybory samorządowe.

Serdecznie namawiam Was do głosowania. Bierność to najgorszy możliwy wybór.



Dawid Groth

Redaktor Naczelny

Młody Medyk

 
Białystok biega i pomaga
niedziela, 05 kwietnia 2015 18:57

Koleżanki i Koledzy!

14 czerwca w Białymstoku odbędzie się pierwsza sztafeta maratońska EKIDEN.

Biorąc udział w sztafecie pomożecie Fundacji „Pomóż Im” – Hospicjum dla Dzieci. Część z opłat startowych zostanie przeznaczona na potrzeby Hospicjum dla Dzieci.

Mamy na pewno wielu biegających studentów, a czasu jest sporo, więc można się dobrze przygotować. Różne kliniki i lekarze również tworzą własne zespoły.

Więcej informacji na: www.ekiden.bialystokbiega.pl


 
Nowy numer Młodego Medyka!
sobota, 14 marca 2015 11:11

Wynaleźć lek na raka! Jestem przekonany, że prawie każdy z Was marzył aby to osiągnąć. Zapewne większość już dawno zaszufladkowała to marzenie, przypinając mu łatkę nierealnego do spełnienia. Na szczęście są jeszcze ludzie, którzy pomimo wielu przeciwności nadal walczą, aby to co wydaje się wręcz naukową utopią, spełniło się dając historyczny przełom w medycynie. Ich ambicja i pasja są bez wątpienia warte naśladowania. Gdzie szukać tych pozytywnych wzorców? Pewnie na myśl przyjdą Wam Stany, Szwajcaria albo Japonia. Jednak gdy słyszę takie odpowiedzi z ust koleżanek i kolegów z uczelni, to w głowie słyszę znane wszystkim słowa Stanisława Jachowicza „Cudze chwalicie, swego nie znacie, sami nie wiecie, co posiadacie”. Naprawdę mamy od kogo się uczyć! Profesorowie Anna i Krzysztof Bielawscy, którzy opatentowali już dwa związki o właściwościach przeciwnowotworowych, to dowód na to, że w Polsce (ba! w Białymstoku!) możemy prowadzić badania na najwyższym światowym poziomie i realizować swoje naukowe marzenia. Droga na szczyt nigdy nie jest łatwa. To ciężka i żmudna praca, która bardzo często przez lata nie przynosi wymiernych rezultatów.

Kiedy rozpocząć swoją poza studyjną drogę czy też może ciężką pracę naukową? Każdy powinien sam sobie na to odpowiedzieć. Osobiście uważam, że im szybciej spróbujemy, tym lepiej dla nas. Z pracą naukową jest jak ze wszystkim, nie każdy się do tego nadaje. Pewnie każdy z nas miał w swoim życiu nauczyciela, co do którego uczniowie mieli powszechnie poczucie, że „minął on się z powołaniem”. Dlatego im szybciej dowiemy się, czy potrafimy odnaleźć się w pracy naukowej i czerpać z niej satysfakcję, tym lepiej dla nas. Zacznijmy już podczas studiów! Jeśli jedna osoba powie Ci, że to nie dla Ciebie, po prostu nie przejmuj się. Jeśli powtórzą to kolejne, to powinna pojawić się w Twojej głowie myśl, że mogą mieć rację. Oczywiście trzeba także dopuszczać do siebie to, że nie jesteśmy alfą i omegą i nie wszystko za co się bierzemy jest skazane na powodzenie.

Odnoszę jednak wrażenie, że wśród młodszego i mojego pokolenia mamy istotny problem z cechami wolicjonalnymi. Brakuje nam pokory i wytrwałości. Z drugiej strony widoczne są skrajnie negatywne przykłady egoizmu, egocentryzmu i szeroko pojętej zarozumiałości. Nie jest już rzadkością, że pierwszak z lekarskiego uważa się Profesora w dziedzinie całej medycyny. Jest nieomylny i krytykuje merytoryczne decyzje wykładowców i czynnych zawodowo lekarzy, nie mając do tego absolutnie podstawowych kompetencji. Rośnie pokolenie pseudoindywidualistów wychowanych w kulcie konsumpcjonizmu i hedonizmu, które pod wpływem mediów i promowanego bezstresowego życia, jest całkowicie oderwane od rzeczywistości. Niestety zły przekaz idzie z góry. Czy spotkanie prezydenta USA z blogerką, która nagrywa i publikuje filmy, na których m.in. próbuje zjeść łyżkę cynamonu, po czym wymiotuje, jest sposobem promowania kultury i osób wybitnych? Nie, to promowanie głupoty. Czy w takim razie, pierwszak podważający opinię profesora opierając się na „własnym doświadczeniu ” to oznaka odwagi i wyjątkowości tego młodzieńca? Ludzie, trochę pokory! Żeby osiągnąć sukces i być szanowanym w przyszłości trzeba sobie na to ciężko zapracować. Słowo indywidualista traci na znaczeniu i zaczyna nabierać cechy pejoratywnej – próbuje zjeść płatki z wanny wypełnionej mlekiem – indywidualista, maluje własnymi fekaliami – indywidualista, obraża innych – indywidualista. Jest różnica pomiędzy indywidualizmem, a debilizmem. Zdaje się, że nie każdy potrafi ją dostrzec.

Jeszcze raz powtórzę - szukając wzoru do naśladowania rozejrzyjmy się dobrze po własnej okolicy. Bierzmy przykład od ludzi prawdziwie wyjątkowych, niezależnych i oryginalnych. I nie zapominajmy, że za sukcesem zawsze stoi ciężka praca i czeka piękna nagroda. Dlatego życzę Wam wszystkim powodzenia, wytrwałości i skromności.



Dawid Groth

Redaktor Naczelny

Młody Medyk

 
Ogłoszenie - Trening Mózgu
piątek, 06 marca 2015 18:11

 
Ludzie listy piszą
niedziela, 01 marca 2015 17:21

Ludzie listy piszą…

Międzynarodowy Dzień Praw Człowieka został ustanowiony na 10 grudnia przez Organizację Narodów Zjednoczonych w 1950 r. Od 2001 r., z inicjatywy warszawskiej grupy lokalnej Amnesty International (AI), w pierwszej połowie grudnia odbywa się Maraton Pisania Listów, obecnie będący akcją ogólnoświatową. W tym roku listy pisane były między 6 a 16 grudnia.

Celem akcji jest ręczne napisanie i wysłanie jak największej ilości apeli do władz i listów solidarnościowych do jednostek lub społeczności, których prawa są łamane. Dzięki milionom listów wysyłanych na całym świecie, co roku udaje się uwolnić około 30% prześladowanych lub uzyskać poprawę ich sytuacji.

W ramach IFMSA-Poland o. Białystok SCORP – Program Stały ds. Praw Człowieka i Pokoju – wziął udział w tym wydarzeniu. 9 grudnia, w przeddzień właściwej akcji, Natalia Sot, Lokalny Koordynator Programu SCORP i Projektu „Maraton Pisania Listów” zorganizowała spotkanie Prawa Człowieka pod Lupą, na którym można było poszerzyć swoją wiedzę na temat Praw Człowieka oraz poznać sylwetki prześladowanych, w obronie których pisane były w tym roku listy: Raif Badawi (Arabia Saudyjska), Liu Ping (Chiny), Paraskevi Kokkoni (Grecja), społeczności w Bhopal (Indie), Moses Akatugba (Nigeria), John Jeanette Solstad Remø (Norwegia), Kobiet i dziewcząt z Mkhondo (RPA), Chelsea Manning (Stany Zjednoczone), Erkin Musaev (Uzbekistan), Daniel Quintero (Wenezuela) oraz Oleg Seńcow (Ukraina).

10 grudnia, między godzinami 12 a 21, w sali telewizyjnej Domu Studenckiego nr 1 przy ul. Akademickiej 3 w ciepłej i świątecznej, jednak poważnej ze względu na tematykę, atmosferze, napisanych zostało 253 listów w wersji polskiej i angielskiej. Sił i chęci do pisania dodawały pyszne ciasta serwowane wraz z gorącą herbatą, świąteczna muzyka i rozmowy pomiędzy uczestnikami Maratonu.

Warto dodać, że na początku przyszłego roku ma nastąpić reaktywacja grupy lokalnej Amnesty International w Białymstoku. Będzie mógł do niej dołączyć każdy, kto pragnie walczyć w słusznej sprawie. Spotkania będą odbywać się minimum raz w tygodniu, a działalność skupiać się na szeroko pojętej obronie praw człowieka poprzez: pisanie listów, podpisywanie petycji, organizowanie projektów mających na celu poszerzenie wiedzy na temat praw człowieka oraz zasięgu działania Amensty International. Organizowane będą warsztaty, szkolenia, happeningi dostosowane do wieku i chęci uczestników – członków grupy, sympatyków AI, uczniów, studentów itp.

Osoby zainteresowane działalnością grupy lokalnej proszone są o kontakt z Weroniką Biernath na Facebooku lub pod numerem telefonu  +48 505 235 669.

Natalia Tobiasz

______________________________________________________

Ludzie listy piszą…

Międzynarodowy Dzień Praw Człowieka został ustanowiony na 10 grudnia przez Organizację Narodów Zjednoczonych w 1950 r. Od 2001 r., z inicjatywy warszawskiej grupy lokalnej Amnesty International (AI), w pierwszej połowie grudnia odbywa się Maraton Pisania Listów, obecnie będący akcją ogólnoświatową. W tym roku listy pisane były między 6 a 16 grudnia.

Celem akcji jest ręczne napisanie i wysłanie jak największej ilości apeli do władz i listów solidarnościowych do jednostek lub społeczności, których prawa są łamane. Dzięki milionom listów wysyłanych na całym świecie, co roku udaje się uwolnić około 30% prześladowanych lub uzyskać poprawę ich sytuacji.

W ramach IFMSA-Poland o. Białystok SCORP – Program Stały ds. Praw Człowieka i Pokoju – wziął udział w tym wydarzeniu. 9 grudnia, w przeddzień właściwej akcji, Natalia Sot, Lokalny Koordynator Programu SCORP i Projektu „Maraton Pisania Listów” zorganizowała spotkanie Prawa Człowieka pod Lupą, na którym można było poszerzyć swoją wiedzę na temat Praw Człowieka oraz poznać sylwetki prześladowanych, w obronie których pisane były w tym roku listy: Raif Badawi (Arabia Saudyjska), Liu Ping (Chiny), Paraskevi Kokkoni (Grecja), społeczności w Bhopal (Indie), Moses Akatugba (Nigeria), John Jeanette Solstad Remø (Norwegia), Kobiet i dziewcząt z Mkhondo (RPA), Chelsea Manning (Stany Zjednoczone), Erkin Musaev (Uzbekistan), Daniel Quintero (Wenezuela) oraz Oleg Seńcow (Ukraina).

10 grudnia, między godzinami 12 a 21, w sali telewizyjnej Domu Studenckiego nr 1 przy ul. Akademickiej 3 w ciepłej i świątecznej, jednak poważnej ze względu na tematykę, atmosferze, napisanych zostało 253 listów w wersji polskiej i angielskiej. Sił i chęci do pisania dodawały pyszne ciasta serwowane wraz z gorącą herbatą, świąteczna muzyka i rozmowy pomiędzy uczestnikami Maratonu.

Warto dodać, że na początku przyszłego roku ma nastąpić reaktywacja grupy lokalnej Amnesty International w Białymstoku. Będzie mógł do niej dołączyć każdy, kto pragnie walczyć w słusznej sprawie. Spotkania będą odbywać się minimum raz w tygodniu, a działalność skupiać się na szeroko pojętej obronie praw człowieka poprzez: pisanie listów, podpisywanie petycji, organizowanie projektów mających na celu poszerzenie wiedzy na temat praw człowieka oraz zasięgu działania Amensty International. Organizowane będą warsztaty, szkolenia, happeningi dostosowane do wieku i chęci uczestników – członków grupy, sympatyków AI, uczniów, studentów itp.

Osoby zainteresowane działalnością grupy lokalnej proszone są o kontakt z Weroniką Biernath na Facebooku lub pod numerem telefonu  +48 505 235 669.

Natalia Tobiasz



 
<< pierwsza < poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 następna > ostatnia >>